Kanał Donchiana — system wybić Żółwi krok po kroku

Ostatnio zweryfikowano: · Treść aktualna długoterminowo
Ostrzeżenie · YMYL Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Handel na rynku Forex wiąże się z wysokim ryzykiem utraty kapitału — według ESMA 74–89% rachunków detalicznych traci pieniądze.

W 1983 roku dwóch traderów z Chicago założyło się o to, czy handlu można nauczyć każdego. Richard Dennis twierdził, że tak; jego wspólnik William Eckhardt uważał, że to talent wrodzony. Żeby rozstrzygnąć spór, Dennis dał grupie nowicjuszy prosty, mechaniczny system oparty na kanale wymyślonym dekady wcześniej przez Richarda Donchiana — i pozwolił im handlować swoimi pieniędzmi. Tak narodziła się legenda Żółwi, a wraz z nią ciągłe zainteresowanie kanałem Donchiana. W tym tekście rozkładam ten wskaźnik na części i pokazuję, jak handluje się jego wybicia.

Czym jest kanał Donchiana

Kanał Donchiana to jeden z najprostszych wskaźników w całej analizie technicznej i właśnie ta prostota jest jego siłą. Składa się z trzech linii liczonych z ostatnich N świec. Linia górna to najwyższy szczyt z tego okresu, linia dolna to najniższy dołek, a linia środkowa to po prostu ich średnia. Najczęściej używa się okresu dwudziestu świec, więc na wykresie dziennym górna krawędź pokazuje najwyższy poziom z ostatnich dwudziestu dni, a dolna najniższy z tego samego przedziału.

Wskaźnik wymyślił w latach pięćdziesiątych Richard Donchian, traktowany dziś jako ojciec systematycznego handlu podążającego za trendem. Logika jest tu zaskakująco intuicyjna: jeśli cena wspina się ponad swój własny szczyt z ostatnich dwudziestu dni, dzieje się coś, czego nie było przez cały ten czas — kupujący przejęli kontrolę. Kanał nie próbuje niczego przewidywać; on tylko rejestruje, że rynek właśnie wyszedł poza dotychczasowy zakres wahań.

Jak Żółwie zamieniły kanał w system

„Dobry system handlowy nie pokonuje rynku, przewidując cokolwiek; on po prostu pozwala zyskom rosnąć, a straty ucina krótko." — Curtis Faith, Way of the Turtle, McGraw-Hill, 2007.

Eksperyment Żółwi z 1983 roku przekształcił kanał Donchiana w kompletny zestaw reguł. Dennis i Eckhardt nauczyli grupę nowicjuszy dwóch wariantów. Pierwszy otwierał pozycję, gdy cena przebiła szczyt z dwudziestu dni, i zamykał ją przy przebiciu dołka z dziesięciu dni. Drugi był wolniejszy: wejście na wybiciu z pięćdziesięciu pięciu dni, wyjście przy przeciwnym wybiciu z dwudziestu dni. W obu wariantach krótszy kanał służył jako ruchomy poziom wyjścia, a nie jako sygnał wejścia.

Kluczowe było jednak to, czego ten system celowo nie robił. Nie zgadywał szczytów ani dołków i nie próbował być częściej po dobrej stronie niż po złej. Żółwie z góry wiedziały, że większość transakcji skończy się drobną stratą, a cały wynik zrobi garstka mocnych trendów. To filozofia handlu podążającego za trendem w czystej postaci.

Jak handlować wybicie kanału

Sama mechanika wejścia jest banalnie prosta, ale diabeł tkwi w dyscyplinie. W wariancie podstawowym pozycję długą otwierasz, gdy świeca zamknie się powyżej górnej linii dwudziestodniowego kanału, czyli powyżej najwyższego szczytu z ostatnich dwudziestu dni, a krótką w sytuacji lustrzanej, gdy cena zamknie się poniżej dolnej linii. Czekanie na zamknięcie świecy, zamiast reagowania w jej trakcie, odsiewa część fałszywych przebić, w których cena ledwie musnęła krawędź kanału i zawróciła.

Wybicie kanału jest po prostu jednym ze sposobów grania na wybiciach z zakresu, więc rządzą nim te same prawa. Działa świetnie, gdy rynek wchodzi w wyraźny trend, i boleśnie zawodzi, gdy tkwi w konsolidacji. To prowadzi nas do największej słabości tej metody.

Największa słabość — piłowanie w trendzie bocznym

Kanał Donchiana ma jedną dotkliwą wadę: w rynku bez trendu generuje serię fałszywych sygnałów, które po angielsku nazywa się piłowaniem (whipsaw). Wyobraź sobie parę walutową, która od tygodni krąży w wąskim przedziale. Cena dotyka górnej linii kanału, więc system każe kupować — a chwilę później zawraca i spada do dolnej krawędzi, zamieniając wejście w stratę. Tam pada sygnał sprzedaży i znów to samo, tylko odwrotnie. Każde takie szarpnięcie obcina kapitał o niewielką kwotę, a takich szarpnięć potrafi być w konsolidacji kilkanaście z rzędu.

Nie da się tej wady całkowicie wyeliminować — jest wpisana w samą naturę handlu wybiciami. Można ją jednak ograniczyć. Pomaga wyższy interwał, bo na wykresie dziennym czy tygodniowym fałszywych przebić jest mniej niż na pięciominutowym, oraz prosty filtr trendu, na przykład warunek, że gramy tylko wybicia zgodne z kierunkiem długiej średniej kroczącej. Najuczciwsze podejście to jednak po prostu zaakceptować, że okresy piłowania są ceną wstępu, którą płaci się za złapanie kolejnego dużego trendu. Jeśli rynek wyraźnie stoi w miejscu, rozsądniej sięgnąć po strategię powrotu do średniej — różnice między grą na wybicia a powrotem do średniej tłumaczy też przewodnik MyBank.pl o trendzie, wybiciach i mean reversion.

Krótszy kanał jako wyjście i dobór wielkości pozycji

Dwa elementy odróżniają dorosły system od naiwnego klikania w wybicia. Pierwszy to wyjście oparte na krótszym kanale. Zamiast sztywnego celu cenowego pozycję długą zamykasz dopiero wtedy, gdy cena przebije dolną linię dziesięciodniowego kanału, czyli spadnie poniżej najniższego dołka z ostatnich dziesięciu dni. Taki ruchomy poziom przesuwa się tylko w stronę trendu i nigdy nie cofa, dzięki czemu zysk może rosnąć tak długo, jak długo trend się utrzymuje. To zresztą jedna z odmian stopu kroczącego.

Drugi element to dobór wielkości pozycji w oparciu o zmienność. Żółwie mierzyły ją wskaźnikiem ATR, czyli średnim rzeczywistym zakresem, który opisuję osobno. Ustalasz, jaką część kapitału jesteś gotów stracić na jednej transakcji, na przykład jeden procent, a odległość stop lossa wyrażasz w wielokrotności ATR — Żółwie stosowały dystans równy podwójnemu ATR. Wielkość pozycji dobierasz tak, aby przejście ceny przez ten dystans oznaczało stratę dokładnie tego jednego procenta. W efekcie na spokojnych rynkach pozycje są większe, a na rozedrganych mniejsze — ryzyko w złotówkach pozostaje za każdym razem takie samo.

Pokażmy to na układzie czysto hipotetycznym, ilustracyjnym. Załóżmy konto o wartości dziesięciu tysięcy dolarów i gotowość do ryzykowania jednego procenta, czyli stu dolarów na transakcję. Cena pary wybija dwudziestodniowy szczyt, a dystans dwóch ATR jest właśnie taki, że pełna pozycja straci na nim owe sto dolarów, jeśli rynek pójdzie przeciwko nam. Wchodzisz w tej wielkości, stawiasz stop w odległości dwóch ATR i nie ruszasz pozycji, dopóki cena albo nie przebije dziesięciodniowego dołka, albo nie dojedzie do stopa.

Co zrobić jutro

  1. Włącz na wykresie wybranej pary wskaźnik Price Channels lub Donchian Channels z okresem dwudziestu świec na interwale dziennym i przewiń notowania kilka miesięcy wstecz, zaznaczając wszystkie miejsca, w których cena domknęła świecę poza krawędzią kanału.
  2. Policz ręcznie, ile z tych wybić rozwinęło się w wyraźny trend, a ile okazało się fałszywym przebiciem zakończonym powrotem do środka kanału — ten prosty rachunek pokaże ci na własne oczy, jak niska bywa skuteczność i dlaczego liczą się tylko duże ruchy.
  3. Dorysuj drugi, krótszy kanał z okresu dziesięciu świec i prześledź, jak jego przeciwna krawędź zachowywałaby się jako poziom wyjścia — sprawdź, w ilu przypadkach pozwoliłaby utrzymać pozycję dłużej niż sztywny cel cenowy ustawiony z góry.
  4. Zanim zaryzykujesz realny kapitał, przećwicz pełen system na rachunku demonstracyjnym przez co najmniej miesiąc i zawsze wiąż wielkość pozycji ze zmiennością mierzoną wskaźnikiem ATR, tak aby strata pojedynczej transakcji nie przekraczała jednego procenta salda konta.
Jarosław Wasiński
O autorze

Jarosław Wasiński

Redaktor naczelny MyBank.pl · Analityk finansowy i rynkowy

Niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, działającego od 2004 roku. Analiza fundamentalna rynków walutowych i makroekonomicznych od 2007 roku.

Źródła i bibliografia

  1. Curtis Faith Way of the Turtle · McGraw-Hill, 2007 — relacja uczestnika eksperymentu Żółwi; reguły wejścia, wyjścia i doboru wielkości pozycji openlibrary.org ↗
  2. StockCharts ChartSchool Price Channels (Donchian Channels) · konstrukcja kanału z najwyższego szczytu i najniższego dołka z N okresów oraz interpretacja wybić chartschool.stockcharts.com ↗
  3. AQR Capital Management A Century of Evidence on Trend-Following Investing · badanie skuteczności strategii podążających za trendem na danych z ponad stu lat www.aqr.com ↗
  4. ESMA ESMA agrees to prohibit binary options and restrict CFDs · komunikat z 27.03.2018 — 74–89% rachunków detalicznych CFD traci pieniądze www.esma.europa.eu ↗
  5. Bank for International Settlements OTC foreign exchange turnover in April 2022 · Triennial Central Bank Survey — obrót na rynku walutowym rzędu 7,5 bln USD dziennie www.bis.org ↗

Najczęstsze pytania

Czym jest kanał Donchiana i jak się go liczy?

Kanał Donchiana to wskaźnik złożony z trzech linii wyznaczanych z ostatnich N świec. Linia górna pokazuje najwyższy szczyt z tego okresu, linia dolna najniższy dołek, a linia środkowa jest po prostu średnią tych dwóch wartości. Najpopularniejsze ustawienie to dwadzieścia świec, więc na wykresie dziennym górna krawędź odpowiada najwyższemu poziomowi z ostatnich dwudziestu dni, a dolna najniższemu. Wskaźnik nie liczy żadnej średniej kroczącej ani odchylenia standardowego — opiera się wyłącznie na skrajnych cenach z zadanego okna. Wymyślił go w latach pięćdziesiątych Richard Donchian, uznawany za jednego z ojców systematycznego handlu podążającego za trendem.

Na czym polegał system Żółwi oparty na kanale Donchiana?

Eksperyment Żółwi z 1983 roku to zakład między Richardem Dennisem a Williamem Eckhardtem o to, czy handlu można nauczyć każdego. Dennis dał grupie nowicjuszy mechaniczny system oparty na kanale Donchiana i pozwolił im handlować swoimi pieniędzmi. System miał dwa warianty. Pierwszy otwierał pozycję na wybiciu dwudziestodniowego ekstremum i zamykał ją na przeciwnym wybiciu z dziesięciu dni. Drugi, wolniejszy, używał wejścia z pięćdziesięciu pięciu dni i wyjścia z dwudziestu. Kluczowa była dyscyplina i dobór wielkości pozycji w oparciu o zmienność mierzoną wskaźnikiem ATR. Żółwie z góry akceptowały, że większość transakcji przyniesie drobną stratę, a cały wynik zrobi garstka mocnych trendów.

Dlaczego kanał Donchiana zawodzi w trendzie bocznym?

Słabość bierze się z samej konstrukcji wskaźnika. Skoro sygnałem wejścia jest przebicie skrajnego poziomu z ostatnich N świec, to w rynku bez trendu, który krąży w wąskim przedziale, cena dotyka raz górnej, raz dolnej krawędzi kanału i za każdym razem zawraca. Powstaje seria fałszywych sygnałów, nazywana po angielsku piłowaniem (whipsaw), a każdy z nich obcina kapitał o niewielką kwotę. W konsolidacji takich szarpnięć potrafi być kilkanaście z rzędu. Tej wady nie da się usunąć całkowicie, bo jest wpisana w naturę handlu wybiciami. Można ją ograniczyć wyższym interwałem albo filtrem trendu, ale najuczciwiej jest przyjąć, że okresy piłowania to cena wstępu za złapanie kolejnego dużego ruchu.

Pogłębij temat · pełny przewodnik