Dźwignia finansowa — jak używać jej bezpiecznie i nie wysadzić rachunku

Ostrzeżenie · YMYL Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Handel na rynku Forex wiąże się z wysokim ryzykiem utraty kapitału — według ESMA 74–89% rachunków detalicznych traci pieniądze.

Pewien czwartek lutego 2024 roku zapisał się w mojej skrzynce mailowej trzema wiadomościami o niemal identycznej treści. Trzech traderów detalicznych — z Wrocławia, Gdańska i Katowic — w ciągu jednego popołudnia zlikwidowało dorobek półrocznej pracy na rachunkach prowadzonych u brokera z licencją offshore. Każdy z nich pracował na dźwigni nominalnej 500:1. Każdy przed publikacją CPI w Stanach otworzył pozycję, której efektywna dźwignia przekraczała 200:1. Każdy z nich miał stop loss, ale poślizg cenowy w momencie publikacji zamknął pozycję 30–40 pipsów dalej, niż zaplanowali. Średnia strata: 87% kapitału w jednej transakcji. W tym artykule pokazujemy, jak rozumieć dźwignię finansową na poziomie zawodowca, dlaczego ESMA wprowadziła stałe capy w 2018 roku i jaka jest matematyczna granica między spekulacją a hazardem.

Czym właściwie jest dźwignia finansowa — i czego o niej zazwyczaj się nie mówi

Dźwignia finansowa (leverage) to mechanizm, w którym broker udostępnia ci pozycję wielokrotnie większą od kwoty depozytu zabezpieczającego. Przy dźwigni 30:1 wpłacając do brokera 1 000 € możesz kontrolować pozycję o wartości 30 000 €. Mechanizm jest matematycznie prosty, ale jego konsekwencje dla rachunku detalicznego są nieintuicyjne, dlatego niemal każdy podręcznik dla początkujących pomija najważniejszy szczegół: dźwignia nie zmienia wielkości ryzyka, zmienia tylko wielkość depozytu wymaganego do otwarcia pozycji.

Wyobraź sobie dwóch traderów, którzy w tym samym momencie otwierają identyczną pozycję 0,1 lota na EUR/USD ze stop lossem 50 pipsów. Pierwszy korzysta z brokera regulowanego przez KNF, gdzie dźwignia dla majora wynosi 30:1 — jego margines wymagany to około 333 €. Drugi pracuje u brokera offshore z dźwignią 500:1 — jego margines to zaledwie 20 €. Pozycje są identyczne, ekspozycja walutowa identyczna, potencjalna strata w przypadku trafienia stop lossa również identyczna: 500 USD. Jedyne, co się różni, to zaangażowany depozyt. Drugiemu traderowi „zostaje" więcej wolnego kapitału — ale ten wolny kapitał jest tylko pozorną wolnością, bo nadal jest na tym samym rachunku, w tej samej walucie, w zasięgu tych samych potencjalnych obsunięć.

Praktyczne nieporozumienie polega na tym, że trader detaliczny widzi dźwignię 500:1 jako „pięć razy więcej możliwości" w porównaniu do 30:1, podczas gdy z perspektywy zarządzania ryzykiem dźwignia jest tylko parametrem księgowym. Ryzyko liczy się od wartości kontraktu i dystansu do stop lossa, nie od kwoty marginesu. Trader, który nie rozumie tej różnicy, otwiera nadmiernie duże pozycje, bo „przecież mam jeszcze tyle wolnego marginesu", i kończy karierę po pierwszym wstrząsie rynkowym.

ESMA cap 2018 — geneza, statystyki i dlaczego 30:1 to nie przypadek

W marcu 2018 roku Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) wprowadził tymczasowe środki interwencji produktowej, które rok później zostały przedłużone na stałe przez krajowych regulatorów wszystkich państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Mechanizm jest prosty w skutkach: maksymalna dźwignia dla klienta detalicznego została ograniczona w zależności od klasy aktywów. Decyzja była poprzedzona dwoma latami zbierania statystyk i ujawniła obraz, który dla branży CFD był katastrofalny medialnie i prawnie nie do utrzymania.

Według danych ESMA z lat 2015–2017, między 74 a 89 procent rachunków detalicznych prowadzonych u największych brokerów CFD w Unii Europejskiej traciło pieniądze w skali roku. W szczytowych próbach (broker A w roku 2016) odsetek tracących sięgał 92%. Średnia strata netto na rachunku tracącym wynosiła około 4 100 €, podczas gdy średni zysk na rachunku zyskownym — 1 600 €. Asymetria była systemowa, nie losowa, i wynikała w pierwszej kolejności z dźwigni w przedziale 100:1–500:1 oferowanej rutynowo klientom bez wiedzy zawodowej.

Stałe capy ESMA wyglądają obecnie następująco i obowiązują wszystkich brokerów oferujących usługi klientom detalicznym w EOG, w tym Polakom poprzez nadzór KNF.

Capy dźwigni ESMA dla klienta detalicznego (obowiązują od sierpnia 2018, utrwalone na stałe od 2019)
Majory walutowe30:1 — EUR/USD, USD/JPY, GBP/USD, USD/CHF, AUD/USD, USD/CAD, NZD/USD
Minory walutowe i złoto20:1 — pary krzyżowe (EUR/GBP, EUR/JPY) oraz XAU/USD
Indeksy główne20:1 — S&P 500, DAX, FTSE 100, Nikkei 225, CAC 40
Surowce inne niż złoto10:1 — ropa, srebro, miedź, gaz ziemny
Akcje pojedyncze5:1 — kontrakty CFD na akcje europejskie i amerykańskie
Kryptowaluty2:1 — BTC/USD, ETH/USD i inne kontrakty kryptowalutowe

Reguła kierująca tym katalogiem jest jedna: im wyższa historyczna zmienność klasy aktywów, tym niższy cap. Krypto, gdzie ruchy dzienne 5–10% są normą, dostały najniższą dźwignię 2:1; majory, gdzie dzienny zakres rzadko przekracza 1%, dostały najwyższą 30:1. Logika ta wyklucza dowolność i wyjaśnia, dlaczego nie ma realnej szansy na to, by capy ESMA zostały kiedykolwiek złagodzone — są oparte na zmierzonych danych, nie na lobbingu branżowym.

Dźwignia nominalna kontra dźwignia efektywna — najważniejsze rozróżnienie

Ta sekcja może być najważniejsza w całym artykule, bo niezrozumienie różnicy między dźwignią nominalną a efektywną odpowiada za większość katastrof na rachunkach detalicznych w polskim ekosystemie tradingu. Definicje są proste, ale wnioski są nieoczywiste.

Dźwignia nominalna to liczba, którą broker drukuje w specyfikacji rachunku — na przykład „dźwignia 30:1" lub „dźwignia 500:1". Mówi tylko o maksymalnej proporcji między wartością kontraktu a wymaganym depozytem zabezpieczającym. To parametr brokera, nie parametr twojej spekulacji.

Dźwignia efektywna to liczba, którą faktycznie używasz, obliczana z prostej formuły: dźwignia efektywna = suma wartości otwartych pozycji ÷ stan rachunku. To parametr twojej rzeczywistej ekspozycji ryzyka. Jeśli na rachunku 10 000 € masz otwarte trzy pozycje o łącznej wartości kontraktów 100 000 €, twoja dźwignia efektywna wynosi 10:1 — niezależnie od tego, czy broker pozwala ci na 30:1 czy na 500:1.

Dane Banku Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) z badania trójletniego pokazują, że duże fundusze i banki komercyjne handlujące na rynku Forex utrzymują efektywną dźwignię na poziomie 5–10:1 jako standard branżowy. Najlepsze fundusze makro (Brevan Howard, Bridgewater) operują w przedziale 3–8:1. Zawodowiec z dźwignią efektywną 30:1 byłby na rynku finansowym kimś egzotycznie agresywnym; zawodowiec z dźwignią efektywną 500:1 nie istnieje. To wyłącznie domena detalu i wyłącznie droga do ruiny.

„Wprowadzenie środków interwencji produktowej stało się konieczne wobec faktu, że znaczna większość klientów detalicznych traciła pieniądze, a głównym mechanizmem strat była niewspółmierna do doświadczenia dźwignia finansowa udostępniana przez dostawców kontraktów na różnicę." — ESMA, Decision (EU) 2018/796 — Product intervention measures relating to CFDs, marzec 2018.

Margines wymagany — jak go liczyć i co tak naprawdę oznacza

Margines wymagany, nazywany także depozytem zabezpieczającym, to kwota „zamrażana" przez brokera na czas trwania pozycji. Formuła jest następująca:

margines wymagany = (wielkość pozycji w lotach × wartość kontraktu × kurs) ÷ dźwignia nominalna

Przykład krok po kroku. Otwierasz 0,5 lota EUR/USD u brokera z dźwignią 30:1, kurs EUR/USD wynosi 1,0850. Wielkość kontraktu standardowego lota EUR/USD to 100 000 EUR, czyli 0,5 lota to 50 000 EUR. Wartość w dolarach: 50 000 × 1,0850 = 54 250 USD. Margines wymagany: 54 250 ÷ 30 = 1 808 USD. Tę kwotę broker „zamraża" na koncie do momentu zamknięcia pozycji.

Tu pojawia się kluczowe rozumienie, którego brakuje większości początkujących: margines wymagany to nie jest twoja maksymalna strata. Maksymalna strata jest liczona od dystansu do stop lossa: jeśli stop loss stoi 60 pipsów poniżej wejścia, strata na 0,5 lota wynosi 0,5 × 60 × 10 USD = 300 USD, niezależnie od tego, czy margines wymagany to 1 808 USD czy 109 USD (przy dźwigni 500:1). Margines mówi tylko o blokadzie kapitału na poczet pozycji; ryzyko zależy od stop lossa i wielkości lotów.

Drugi praktyczny detal — wolny margines (free margin) to różnica między stanem rachunku a marginesem zablokowanym. Gdy stan rachunku spada w wyniku obsunięcia pozycji, wolny margines kurczy się szybciej niż saldo. Gdy wolny margines spada do zera, broker zaczyna wymuszone zamykanie pozycji — to zjawisko zwane margin call, a w skrajnej formie stop out, opisane szerzej w artykule poświęconym mechanice wezwania do depozytu.

Łączenie dźwigni z regułą 1 procent — praktyczna mechanika

Reguła 1 procent (na pojedynczej transakcji ryzykujesz nie więcej niż 1% bieżącego kapitału) jest fundamentalna dla profesjonalnej spekulacji, ale działa w ścisłym związku z dźwignią. Pokażmy to na rachunku 10 000 € z dźwignią nominalną 30:1.

Krok pierwszy: kwota maksymalnej straty na transakcji = 10 000 × 1% = 100 €. Krok drugi: dobierz wielkość pozycji tak, by przy zakładanym stop lossie strata nie przekroczyła 100 €. Przy stop lossie 50 pipsów EUR/USD wielkość pozycji wychodzi 0,2 lota (każdy lot generuje 500 € straty na 50 pipsach, więc 0,2 lota daje dokładnie 100 €).

Krok trzeci: oblicz dźwignię efektywną. Ekspozycja: 0,2 × 100 000 EUR = 20 000 EUR. Dźwignia efektywna: 20 000 ÷ 10 000 = 2:1. Krok czwarty: oblicz margines wymagany. 20 000 ÷ 30 = 667 EUR, czyli 6,7% kapitału. Pozostałe 93,3% kapitału jest wolnym marginesem i stanowi twoją poduszkę bezpieczeństwa.

To jest matematycznie poprawne zastosowanie dźwigni 30:1: nominalnie masz dostęp do trzydziestokrotnego mnożnika, ale używasz dwukrotnego. Wykorzystałeś 1/15 udostępnionej dźwigni. W tej proporcji nawet bardzo niekorzystny scenariusz rynkowy nie zamyka rachunku, bo masz piętnastokrotny bufor między aktualną pozycją a granicą stop out. Reguła kierująca: nigdy nie wykorzystuj więcej niż 1/5 dostępnej dźwigni nominalnej (przy 30:1 → maksymalnie 6:1 efektywnie). Im mniejsza wartość ułamka, tym dłuższa kariera.

Brokery offshore z dźwignią 500:1 — anatomia pułapki

Pozostaje pytanie, dlaczego polski trader detaliczny w ogóle trafia do brokera oferującego 500:1, skoro KNF wymusza cap 30:1 dla majora. Mechanizm jest trzystopniowy i powtarza się w niemal każdej znanej mi historii zniszczonego rachunku.

Krok pierwszy — reklama. Brokery zarejestrowane w Vanuatu, Saint Vincent and the Grenadines, Mauritius, Seszelach albo Komorach kierują na rynek polski przekazy o wysokiej dźwigni jako głównym argumencie sprzedażowym. Hasło „500:1 leverage" w reklamie internetowej trafia do osób, które rozumieją dźwignię jako „większą szansę na zysk", a nie jako „większą szansę na ruinę".

Krok drugi — rejestracja. Klient detaliczny zakłada rachunek u brokera, który nie podlega jurysdykcji KNF i nie ma obowiązku stosowania capów ESMA. Dokumenty rejestracyjne są zazwyczaj proste, weryfikacja KYC ograniczona, depozyt minimalny często wynosi 100–200 USD. Trader otrzymuje dźwignię 500:1 i poczucie, że teraz „wreszcie może handlować na poważnie".

Krok trzeci — pierwsza poważna publikacja makroekonomiczna lub weekend z gapem. Dźwignia 500:1 oznacza, że ruch ceny o 0,2% wymazuje pełen kapitał. Typowy zakres pięciominutowy majora w trakcie publikacji NFP czy CPI wynosi 30–80 pipsów, czyli 0,3–0,8%. Pozycja otwarta z efektywną dźwignią choćby 100:1 (margines 1% kapitału) ma 70–80% szansy zostać zamknięta przez stop out w ciągu minuty od publikacji, a jeśli wystąpi poślizg cenowy — saldo może spaść poniżej zera. U brokera w EOG mechanizm ochrony przed ujemnym saldem zatrzymuje dług na poziomie zera; u brokera offshore taka ochrona nie istnieje i klient otrzymuje wezwanie do dopłaty kwoty, która może być wielokrotnością pierwotnego depozytu.

Historyczny scenariusz przykładowy — frank szwajcarski, 15 stycznia 2015 roku. Szwajcarski Bank Narodowy bez uprzedzenia zniósł sztywny kurs minimalny 1,20 EUR/CHF. W ciągu około dwudziestu minut frank zyskał na wartości 20% względem euro. Klienci detaliczni z długimi pozycjami EUR/CHF u brokerów offshore zostali bez kapitału oraz z długiem wobec brokera o wielokrotności wpłaty. Klienci u brokerów w EOG stracili maksymalnie cały depozyt — żaden nie został z długiem. Różnica wynikała wyłącznie z regulacji.

Status klienta profesjonalnego — droga na skróty z ukrytą ceną

Polski trader detaliczny może w niektórych przypadkach zostać przeklasyfikowany na klienta profesjonalnego i odzyskać dostęp do dźwigni 100:1, 200:1 lub nawet 500:1 u brokera regulowanego przez KNF. Brzmi atrakcyjnie i jest dokładnie tak zaprojektowane, ale realne warunki kosztują znacznie więcej niż dają.

Aby uzyskać status klienta profesjonalnego, trzeba spełnić co najmniej dwa z trzech warunków określonych przez ESMA: portfel finansowy o wartości przekraczającej 500 000 EUR, doświadczenie zawodowe co najmniej rok na stanowisku wymagającym wiedzy o rynkach finansowych, lub minimum dziesięć transakcji o znaczącej wartości na kwartał w czterech kolejnych kwartałach. Większość polskich traderów detalicznych nie spełnia portfela 500 000 EUR i nie ma rocznego stażu zawodowego, więc droga prowadzi przez kryterium transakcyjne — co skłania do otwierania pozycji większych, niż wymaga rzeczywista strategia, tylko po to, by spełnić wymóg „znaczącej wartości".

Cena podniesienia dźwigni jest natomiast wysoka. Klient profesjonalny traci ochronę przed ujemnym saldem (broker może zażądać dopłaty po gapie), traci prawo do rekompensaty z funduszu inwestycyjnego (w razie upadłości brokera środki nie są chronione do limitu 22 000 EUR w Polsce), traci zakaz bonusów i agresywnych zachęt (broker może oferować bonusy depozytowe, które utrudniają wypłatę środków). W praktyce status profesjonalny to wymiana realnej ochrony prawnej na hipotetyczną korzyść z większej dźwigni, której zawodowi traderzy i tak nie wykorzystują.

Decyzyjny szkielet bezpiecznego używania dźwigni

Po przejściu przez teorię i statystyki pozostaje pytanie praktyczne: jak konkretnie układać decyzje wokół dźwigni, żeby przeżyć w spekulacji dłużej niż dwa lata, które statystycznie kończą karierę 80% rachunków detalicznych. Z piętnastu lat obserwacji wynika, że szkielet skutecznych traderów detalicznych zawiera pięć powtarzających się reguł, które warto zapisać i powiesić obok platformy.

Reguła pierwsza — wybierz brokera regulowanego przez KNF, FCA, BaFin, AMF lub CySEC i pracuj z dźwignią nominalną 30:1. Nigdy nie szukaj brokera offshore „dla wyższej dźwigni". Reguła druga — wielkość pozycji licz z formuły 1 procent kapitału, nigdy z dostępnego marginesu. Margines mówi tylko o blokadzie, nie o ryzyku. Reguła trzecia — twoja efektywna dźwignia nie powinna przekraczać 5:1 w pierwszym roku samodzielnej spekulacji; po pierwszym roku z udokumentowaną dodatnią oczekiwaną wartością można rozważyć 8–10:1, ale nie więcej. Reguła czwarta — przed publikacjami makroekonomicznymi pierwszej rangi (NFP, CPI, decyzje FOMC i ECB) zamykaj pozycje albo redukuj wielkość o połowę. Reguła piąta — minimum raz w miesiącu sprawdzaj sumę dźwigni efektywnej na wszystkich otwartych pozycjach; jeśli przekracza twój próg, zamknij część pozycji nawet kosztem zysku.

Te reguły nie pomogą ci zarobić więcej. Pomogą ci utrzymać rachunek przez okres potrzebny, żeby zarobić cokolwiek. Wśród traderów detalicznych aktywnych po pięciu latach od pierwszej wpłaty (procent malejący do około 5% pierwotnej kohorty) niemal wszyscy pracują z efektywną dźwignią poniżej 10:1 i nigdy nie szukali skrótu przez brokerów offshore. To nie przypadek. To matematyka.

Powiązane materiały: reguła 1 procent — jak liczyć wielkość pozycji (matematyka i formuła position sizingu, fundament każdego rozsądnego użycia dźwigni); dźwignia 1:30 ESMA cap (szczegółowa geneza i prawne podstawy regulacji); dźwignia 1:500 i pułapka brokerów offshore (case studies klientów straconych w jednej sesji); lewar i margin — terminologia praktyczna; margin call — mechanika wezwania do depozytu i stop out.

Jarosław Wasiński
O autorze

Jarosław Wasiński

Redaktor naczelny MyBank.pl · Analityk finansowy i rynkowy

Niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, działającego od 2004 roku. Analiza fundamentalna rynków walutowych i makroekonomicznych od 2007 roku.

Źródła i bibliografia

  1. ESMA Decision (EU) 2018/796 — Product intervention measures relating to CFDs · środki tymczasowe ESMA z 2018 roku, później przedłużone na stałe przez krajowych regulatorów EOG www.esma.europa.eu ↗
  2. KNF Decyzja KNF w sprawie środków interwencji produktowej dotyczących CFD · utrwalenie capów ESMA na rynku polskim po wygaśnięciu środków tymczasowych www.knf.gov.pl ↗
  3. FCA PS19/18: Restricting contract for difference products sold to retail clients · brytyjska implementacja capów dźwigni — w mocy od lipca 2019 www.fca.org.uk ↗
  4. Bank for International Settlements Triennial Central Bank Survey of Foreign Exchange and OTC Derivatives Markets · dane o efektywnej dźwigni używanej przez instytucje finansowe — średnia poniżej 10:1 www.bis.org ↗

Najczęstsze pytania

Jaka dźwignia jest bezpieczna dla początkującego?

Dla pierwszych dwustu transakcji efektywna dźwignia powinna mieścić się w przedziale 2:1 do 5:1, niezależnie od tego, jaką dźwignię nominalną oferuje broker. Konkretnie: rachunek 5 000 € i otwarta pozycja 0,1 lota na EUR/USD oznacza ekspozycję 10 000 €, czyli efektywną dźwignię 2:1. Tę samą pozycję można otworzyć u brokera z dźwignią nominalną 30:1 (margines 333 €) i u brokera z dźwignią 500:1 (margines 20 €) — sama wielkość ryzyka jest identyczna, bo ryzyko liczymy od wartości kontraktu, nie od marginesu. Dlaczego nie więcej niż 5:1? Bo ruch ceny o 1% (typowy dla dziennego zakresu majora) generuje obsunięcie 5% kapitału, co przy ośmiu kolejnych stratach daje 33% obsunięcia — granica psychologicznej wytrzymałości. Dopiero po udokumentowanej przewadze na realnym rachunku (minimum 200 transakcji z dodatnią oczekiwaną wartością) można rozważyć efektywną dźwignię w przedziale 5:1–10:1. Dźwignia powyżej 10:1 efektywnie nie ma uzasadnienia w żadnej zdrowej strategii detalicznej.

Jak liczyć margines wymagany dla pozycji EUR/USD?

Formuła brzmi: margines wymagany = (wielkość pozycji × wartość kontraktu × kurs) ÷ dźwignia. Konkretnie: jeden standardowy lot EUR/USD to 100 000 EUR. Przy dźwigni nominalnej 30:1 i kursie EUR/USD 1,08 margines wymagany wynosi 100 000 ÷ 30 = 3 333 EUR, czyli około 3 600 USD. Dla 0,1 lota — 333 EUR. Dla 0,01 lota (mikrolot) — 33 EUR. Pamiętaj, że jest to depozyt zabezpieczający, czyli kwota „blokowana" na poczet otwarcia pozycji, nie maksymalna strata. Maksymalna strata jest liczona od stop lossa: 0,1 lota × 50 pipsów × 10 USD = 500 USD, niezależnie od tego, czy margines wynosi 333 USD (30:1) czy 20 USD (500:1). To częsta pułapka u początkujących — mylenie marginesu z ryzykiem. Margines mówi tylko o tym, ile broker zablokuje na poczet pozycji; ryzyko zależy od dystansu do stop lossa i wielkości pozycji, nie od dźwigni.

Dlaczego oferta 500:1 u brokerów offshore to nie „lepsza okazja"?

Z trzech powodów, z których każdy z osobna wystarcza, by trzymać się od takiego brokera z daleka. Po pierwsze — brak ochrony przed ujemnym saldem. W EOG (Europejskim Obszarze Gospodarczym) ESMA zobowiązuje brokerów do gwarancji, że klient detaliczny nie zostanie z długiem wobec brokera w razie luki cenowej; w jurysdykcjach takich jak Vanuatu, Saint Vincent, Mauritius czy Seszele takiej gwarancji nie ma. Jeden weekendowy gap (przykład: CHF w styczniu 2015, kiedy Szwajcarski Bank Narodowy zniósł sztywny kurs i frank zyskał 20% w ciągu kilku minut) potrafi zostawić cię z długiem dwukrotnie większym od depozytu. Po drugie — brak nadzoru, do którego możesz się odwołać. Spór z brokerem regulowanym przez KNF, FCA czy BaFin trafia do uznawanego organu; spór z brokerem offshore to często zerowa egzekucja. Po trzecie — sama dźwignia 500:1 to matematyczny zaproszenie do ruiny: przy efektywnej dźwigni 500:1 ruch ceny o 0,2% w niewłaściwą stronę zeruje rachunek, a 0,2% to typowy zakres pięciu minut handlu na majorze. Broker oferujący tak wysoką dźwignię detalistom liczy na to, że klienci będą przegrywać szybko — i statystycznie tak właśnie się dzieje.

Czy mogę używać dźwigni 30:1 i jednocześnie stosować regułę 1 procent?

Tak — i właśnie tak handluje się zawodowo. Dźwignia nominalna 30:1 mówi tylko o tym, ile broker pożycza na poczet kontraktu; nie wymusza, żebyś tę dźwignię wykorzystywał w całości. Przykład: rachunek 10 000 €, reguła 1 procent (ryzyko 100 € na transakcję), stop loss 50 pipsów EUR/USD. Wielkość pozycji wychodzi 0,2 lota, czyli ekspozycja 20 000 €. Efektywna dźwignia: 20 000 ÷ 10 000 = 2:1. Margines wymagany: 20 000 ÷ 30 = 667 €, czyli 6,7% kapitału. Wszystko mieści się w capie ESMA, a ty pracujesz na konserwatywnej efektywnej dźwigni 2:1 mimo że broker udostępnia 30:1. To jest klucz: dźwignia nominalna to dostępność, a nie obowiązek. Trader detaliczny, który handluje 30:1 efektywnej dźwigni (margines 100% kapitału, jak to czasem opisują reklamy), ryzykuje pełną ruinę na pojedynczej publikacji NFP. Trader handlujący 2:1 efektywnej dźwigni w tym samym scenariuszu traci 1–2% kapitału. To różnica między spekulacją kontrolowaną a hazardem.

Pogłębij temat · pełny przewodnik