Finviz dla tradera forex — pulpit makro, nie skaner par

Ostatnio zweryfikowano: · Treść aktualna długoterminowo
Ostrzeżenie · YMYL Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Handel na rynku Forex wiąże się z wysokim ryzykiem utraty kapitału — według ESMA 74–89% rachunków detalicznych traci pieniądze.

Finviz to darmowy serwis screeningowy stworzony pierwotnie dla amerykańskiego rynku akcji, z którego z czasem zrobił się także wygodny pulpit makro do oglądania kontraktów terminowych, indeksów, surowców i nagłówków finansowych w jednym oknie. Dla polskiego retail tradera forex nie jest to skaner par walutowych w pełnym tego słowa znaczeniu, ale potrafi bardzo szybko ustawić Ci w głowie obraz tła — czy światowy kapitał w danej godzinie kupuje ryzyko, czy chowa się w dolarze i złocie.

Czym właściwie jest Finviz

Finviz, w pełnej nazwie Financial Visualizations, jest internetowym narzędziem do filtrowania notowań i wizualizacji rynku, zbudowanym przede wszystkim wokół indeksu S&P 500 i giełd NYSE oraz Nasdaq. Trzon stanowi screener akcji z około sześćdziesięcioma filtrami — fundamentalnymi, technicznymi i własnościowymi — który pozwala przejść od listy jedenastu tysięcy spółek do kilkunastu pasujących do założonego setupu w kilka kliknięć. Wokół tego rdzenia znajdziesz mapy cieplne sektorowe, zakładki dla futures i krypto, agregator newsów oraz prosty moduł wykresów dziennych i tygodniowych.

Z punktu widzenia tradera na rynku forex, zakładka stricte walutowa jest niestety najsłabszym elementem oferty. Wyświetla zaledwie kilkanaście głównych par, w widoku dziennym, bez głębszej analityki ani filtrów typowych dla skanerów walutowych. Finviz nie jest więc konkurencją dla TradingView ani dla MetaTrader, jeśli szukasz miejsca, w którym wyszukasz sygnał wejściowy. Jest natomiast bardzo dobrym ekranem makro, jaki możesz mieć otwarty obok platformy brokera, i dlatego ma sens głównie jako uzupełnienie warsztatu, nie jego serce.

Dlaczego polski trader forex w ogóle by się tym interesował

Cena euro, funta czy dolara australijskiego nie żyje w próżni. Kiedy globalny apetyt na ryzyko spada, kapitał ucieka z par towarowych i z rynków wschodzących do dolara, jena i złota. Kiedy odwraca się w drugą stronę, indeksy giełdowe rosną, rentowności papierów skarbowych zwyżkują, a EUR/USD czy AUD/USD odzyskują grunt. Finviz pakuje cały ten obrazek do jednej zakładki — mapa cieplna indeksu S&P 500 w wersji „performance" jednym rzutem oka mówi, czy w danej sesji dominuje zieleń, czyli risk-on, czy czerwień, a więc risk-off.

Na to nakłada się druga warstwa — kontrakty terminowe na ropę, złoto, miedź, indeksy oraz amerykański indeks dolara. Pełen wykład o tym, dlaczego sam DXY potrafi przewidzieć kierunek pojedynczej pary, znajdziesz w tekście DXY w handlu — indeks dolara, a o tym, jak wpisać tło makro w cały market regime trading w osobnej notce. Bardziej teoretyczny pomost między ropą, złotem, dolarem a parami walutowymi opisałem w sekcji analiza międzyrynkowa na MyBank.pl. Finviz nie odpowie Ci, czy zająć pozycję na EUR/USD w danej minucie, ale w pięć minut pokaże, czy świat dziś sprzyja takiej decyzji, czy raczej zatłucze ją kontekstem.

Co potrafi wersja darmowa, a co dopiero Elite

Konto darmowe daje notowania z piętnastominutowym opóźnieniem, ograniczoną liczbę filtrów w skanerze, podstawowe wykresy dzienne oraz pełen dostęp do map cieplnych i agregatora newsów. Dla polskiego swing tradera, który nie podejmuje decyzji w pierwszej minucie po publikacji NFP, takie opóźnienie nie ma większego znaczenia — chodzi przecież o czytanie kierunku, nie o egzekucję zlecenia. Z mojego doświadczenia darmowa wersja w zupełności starcza, jeśli traktujesz Finviz jako narzędzie kontekstowe, a nie jako platformę transakcyjną.

„Ruchy na poszczególnych rynkach finansowych są ściśle ze sobą powiązane — żaden rynek nie istnieje w izolacji, a analiza międzyrynkowa pozwala traderom zobaczyć większą całość, zanim zareagują na pojedynczy wykres." — John J. Murphy, Intermarket Analysis: Profiting from Global Market Relationships, Wiley, 2004

Pakiet Elite kosztuje obecnie 39,50 USD miesięcznie albo 299,50 USD rocznie i dodaje notowania w czasie rzeczywistym, wykresy intraday, około dwudziestu dodatkowych filtrów w skanerze, alerty mejlowe i powiadomienia push, możliwość eksportu danych do Excela oraz prosty backtester. To uczciwa oferta dla kogoś, kto faktycznie skanuje rynek amerykańskich akcji, ale dla tradera, który Finviz traktuje wyłącznie jako podgląd ryzyka i surowców, abonament jest po prostu niepotrzebnym kosztem.

Hipotetyczna sesja z Finviz w roli pulpitu makro

Załóżmy scenariusz ilustracyjny w czwartek, kwadrans przed otwarciem sesji londyńskiej. Otwierasz mapę S&P 500 i widzisz, że futures na indeks rosną o niespełna pół procenta, a w sektorach dominuje zieleń, z wyjątkiem energetyki. Sprawdzasz futures na ropę — kontrakt WTI spada o około półtora procenta po komunikacie z OPEC. Złoto stoi w miejscu, indeks dolara DXY traci kilka dziesiątych. Z tej kombinacji rysuje się obrazek: rynek ma apetyt na ryzyko, dolar lekko słabnie, ale słabnie też ropa, więc para USD/CAD wcale nie musi spadać w prostej linii, bo loonie tracą wsparcie surowcowe.

Ten sam obraz powiedziałby Ci coś innego, gdyby mapa była głównie czerwona, ropa zwyżkowała, a DXY rósł o pół procenta. Wtedy AUD/USD i NZD/USD byłyby naturalnymi kandydatami do krótkiej strony, a EUR/USD — do ostrożnego oddania pozycji długiej. To są oczywiście hipotetyczne sytuacje, a Finviz nie generuje sygnałów; daje za to wspólny mianownik, na którym możesz oprzeć decyzję zamiast patrzeć w wykres pojedynczej pary, jakby reszta świata nie istniała. Dokładny porządek sprawdzania makro w niedzielę wieczorem opisałem w tekście weekly market prep.

Czego Finviz Ci nie powie

Pierwsza i najważniejsza rzecz — Finviz nie zastąpi kalendarza ekonomicznego. Agregator newsów pokaże nagłówki Bloomberga, Reutersa i Wall Street Journal, ale nie podsunie pod rękę godziny publikacji CPI ze Stanów ani decyzji ECB z odpowiednią klasyfikacją wpływu. Do tego potrzebujesz osobnego, dedykowanego narzędzia, opisanego w tekście kalendarz ekonomiczny — narzędzia, a sam Finviz powinien stać obok niego, nie zamiast.

Druga sprawa to brak głębszego pokrycia rynków pozaamerykańskich. Jeśli handlujesz EUR/PLN, USD/PLN, parami węgierskimi czy walutami azjatyckimi, znajdziesz w Finviz tylko strzępki danych, najczęściej z opóźnieniem i bez analityki. Pokrycie indeksów europejskich i azjatyckich jest ograniczone, a struktura widoku jest amerykocentryczna. Trzecia rzecz: serwis nie ma narzędzi do egzekucji ani powiązania z kontem brokerskim, więc każde otwarcie pozycji i tak musisz wyklikać u swojego dostawcy, sprawdzając rzeczywiste warunki na własnym koncie.

Co zrobić jutro

  1. Załóż darmowe konto na Finviz i dodaj do zakładek dwa adresy — mapę cieplną S&P 500 oraz widok futures z ropą, złotem, miedzią i indeksem dolara — tak, by przed każdą sesją londyńską móc je otworzyć w dwóch sekundach, bez przewijania całego portalu i bez gubienia rytmu przygotowania.
  2. Każdego dnia roboczego, kwadrans przed wejściem na rynek, zerknij kolejno na mapę S&P, ropę, złoto i DXY oraz zapisz w notatniku jednym zdaniem, czy globalny apetyt na ryzyko jest dziś po stronie zieleni czy czerwieni — to ćwiczenie po dwóch tygodniach wytrenuje intuicję makro lepiej niż jakikolwiek kurs online.
  3. Dopisz do swojego cotygodniowego rytuału przygotowania jeden czteroliniowy wpis z Finviz w niedzielę wieczorem — stan ropy, złota, indeksu dolara i mapy sektorowej — żeby wchodzić w poniedziałek z gotowym kontekstem, a nie szukać go w pierwszej godzinie sesji, gdy pozycje już są otwarte.
  4. Nie kupuj abonamentu Elite na zachętę ani na promocję, dopóki w ciągu trzech miesięcy konkretnie nie wypiszesz sobie, do czego dokładnie potrzebne Ci są notowania w czasie rzeczywistym, alerty czy backtester — w zdecydowanej większości przypadków retail trader forex spokojnie wystarczy darmową wersją serwisu.
  5. Pamiętaj, że Finviz uzupełnia, nie zastępuje — w parze z dobrym kalendarzem makro i platformą wykresową daje świetne tło decyzyjne, ale każde wejście w rynek nadal musisz potwierdzić własnym setupem, wielkością pozycji liczoną od ryzyka, a nie od emocji, oraz świadomą decyzją o stop-lossie.
Jarosław Wasiński
O autorze

Jarosław Wasiński

Redaktor naczelny MyBank.pl · Analityk finansowy i rynkowy

Niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, działającego od 2004 roku. Analiza fundamentalna rynków walutowych i makroekonomicznych od 2007 roku.

Źródła i bibliografia

  1. Finviz Stock screener — about sixty fundamental, technical and ownership filters · rdzeń serwisu: filtrowanie około jedenastu tysięcy spółek z giełd NYSE i Nasdaq z notowaniami opóźnionymi o piętnaście minut finviz.com ↗
  2. Finviz S&P 500 Map — heatmap visualisation of US large caps · mapa cieplna indeksu S&P 500 w widokach performance, valuation i ownership — narzędzie do oceny risk-on / risk-off w jednym rzucie oka finviz.com ↗
  3. Finviz News aggregator — Bloomberg, Reuters, MarketWatch, WSJ, CNBC · agregator nagłówków finansowych z głównych amerykańskich i międzynarodowych redakcji, układ chronologiczny z czasem publikacji finviz.com ↗
  4. Bank for International Settlements BIS Quarterly Review — shifts in trading activity in global FX and OTC derivatives markets · kwartalny przegląd struktury rynku walutowego i analiz międzyrynkowych, kontekst dla wagi indeksu dolara w korelacjach z parami FX www.bis.org ↗
  5. Federal Reserve Board H.10 Foreign Exchange Rates — weekly release · oficjalna tygodniowa publikacja kursów walutowych względem dolara i indeksów dolara — szerokiego, AFE oraz EME www.federalreserve.gov ↗

Najczęstsze pytania

Czy Finviz nadaje się dla tradera forex?

Tak, ale tylko w roli pulpitu makro, a nie skanera par walutowych. Finviz daje świetną mapę cieplną indeksu S&P 500, futures na ropę, złoto, miedź oraz indeks dolara DXY i agregator nagłówków finansowych, dzięki czemu w pięć minut wyrabiasz sobie zdanie o globalnym apetycie na ryzyko. Sama zakładka FX jest tu uboga, więc do szukania konkretnego setupu na EUR/USD czy GBP/USD i tak będziesz potrzebować TradingView lub platformy brokera.

Czy warto kupować abonament Elite?

Dla większości polskich traderów forex nie. Elite kosztuje 39,50 USD miesięcznie i daje notowania w czasie rzeczywistym, wykresy intraday, około dwudziestu dodatkowych filtrów w skanerze, alerty mejlowe i prosty backtester. To dobra propozycja dla kogoś, kto faktycznie skanuje rynek amerykańskich akcji, ale jeśli używasz Finviz tylko do oglądania ryzyka i surowców, darmowa wersja z piętnastominutowym opóźnieniem jest wystarczająca i nie warto za to płacić.

Czy Finviz zastępuje kalendarz ekonomiczny?

Nie. Agregator newsów w Finviz pokaże Ci nagłówki z Bloomberga, Reutersa i Wall Street Journal, ale nie ułoży tego w harmonogram publikacji z prognozą, poprzednią wartością i oznaczeniem wpływu. Do tego potrzebny jest osobny, dedykowany kalendarz, na przykład Forex Factory albo Investing.com, opisany szerzej w naszym tekście o narzędziach kalendarzowych. Finviz powinien stać obok kalendarza, jako uzupełnienie kontekstu makro, a nie zamiast niego.

Jak Finviz wypada na tle TradingView i Bloomberga?

Każde z tych narzędzi rozwiązuje inny problem. TradingView to platforma wykresowa i społecznościowa, mocna w analizie technicznej par walutowych i pełna nakładek; Finviz to ekran makro skoncentrowany na akcjach amerykańskich, surowcach i indeksach. Bloomberg Terminal to z kolei rozwiązanie instytucjonalne, kosztujące ponad dwadzieścia tysięcy dolarów rocznie, znacznie wykraczające poza potrzeby retail tradera. W warsztacie polskiego tradera forex sensowny jest TradingView do wykresów i Finviz w roli darmowego uzupełnienia makro.

Pogłębij temat · pełny przewodnik