„Godzina cudów" — czemu spread rośnie i SL wycina o 23:00?

Ostatnio zweryfikowano: · Weryfikacja kwartalna
Ostrzeżenie · YMYL Ten artykuł ma charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej. Handel na rynku Forex wiąże się z wysokim ryzykiem utraty kapitału — według ESMA 74–89% rachunków detalicznych traci pieniądze.

Marek zamknął platformę o 22:50 z otwartą krótką pozycją na EUR/USD i stop-lossem osiem pipsów nad ceną. Rano zobaczył, że pozycję wycięło o 23:01 — choć świeca z tej minuty „nie dotknęła" jego poziomu nawet o pół pipsa. Pierwsza myśl: broker poluje na stopy. Prawda jest mniej dramatyczna i znacznie bardziej pouczająca. Marek padł ofiarą czegoś, co polskie fora handlowe od lat nazywają „godziną cudów" — krótkiego okna na przełomie doby, w którym płynność znika, a spread rozszerza się wielokrotnie. Poniżej tłumaczę, skąd to się bierze i jak ustawiać stopy, żeby przez to okno przejść bez szwanku.

Czym jest „godzina cudów" i dlaczego wypada akurat o 23:00

„Godzina cudów" to forumowe określenie okna mniej więcej między 23:00 a 00:00 czasu polskiego. Punktem odniesienia jest godzina 17:00 w Nowym Jorku — moment, w którym większość brokerów zamyka dzień handlowy i przelicza swapy, czyli punkty za przetrzymanie pozycji przez noc. W tej samej chwili nakłada się kilka rzeczy naraz. Sesja amerykańska właśnie gaśnie, najwięksi gracze instytucjonalni zamykają księgi, a do otwarcia płynnej sesji azjatyckiej zostaje jeszcze sporo czasu. Rynek na kilkanaście do kilkudziesięciu minut robi się cienki jak nigdzie indziej w ciągu doby.

Ważne zastrzeżenie kalendarzowe: dokładna godzina pływa. Polska i Stany Zjednoczone zmieniają czas w różnych terminach, więc przez kilka tygodni w roku okno wypada o 22:00 albo o 24:00 zamiast o 23:00. Dlatego mówimy o „godzinie cudów" umownie — realny moment trzeba sprawdzić u własnego brokera, bo to on definiuje godzinę rolowania na swoim serwerze.

Skąd bierze się rozszerzenie spreadu

Spread to różnica między najlepszą ceną kupna (bid) a najlepszą ceną sprzedaży (ask), jaką broker dostaje od swoich dostawców płynności — banków i animatorów rynku. Te ceny nie biorą się znikąd; ktoś po drugiej stronie musi wystawić zlecenie. Gdy o końcu dnia handlowego instytucje wycofują kwotowania, w arkuszu zleceń robi się pusto, a różnica między najbliższym kupnem a najbliższą sprzedażą automatycznie rośnie. Na płynnym EUR/USD spread potrafi w ciągu dnia wynosić ułamek pipsa, a w oknie rolowania chwilowo skoczyć do kilkunastu pipsów. Na parach egzotycznych albo krzyżowych rozjazd bywa jeszcze brutalniejszy.

To zjawisko jest dobrze udokumentowane. Bank Rozrachunków Międzynarodowych w analizach mikrostruktury rynku walutowego pokazuje wprost, że szerokość spreadu rośnie, gdy spada wolumen obrotu i płynność — a obie te wielkości są najniższe właśnie na styku sesji. Innymi słowy: to nie anomalia ani spisek, lecz przewidywalna konsekwencja tego, jak rynek oddycha w ciągu doby. Jeśli chcesz zrozumieć, jak płynność rozkłada się między poszczególnymi sesjami, warto zacząć od artykułu o sesji nowojorskiej i jej zamknięciu, a samo ryzyko handlu przy cienkim rynku rozkłada na czynniki sekcja o niskiej płynności i ryzyku w kursie forex MyBank.pl.

„Najlepszy czas na handel to godziny, w których na rynku jest najwięcej płynności. Wchodzenie w pozycję, gdy obrót wysycha, oznacza gorsze ceny wykonania i szersze spready." — Kathy Lien, Day Trading and Swing Trading the Currency Market, Wiley, 2016.

Dlaczego ciasny stop-loss zostaje wycięty, choć cena „nie doszła"

Tu zaczyna się część, która frustruje najbardziej. Wykres na platformie najczęściej rysuje cenę bid. Tymczasem stop-loss na pozycji krótkiej jest w istocie zleceniem kupna, więc wykonuje się po cenie ask. W normalnych warunkach bid i ask są od siebie oddalone o ułamek pipsa, więc różnicy nawet nie zauważasz. Ale gdy spread rozszerza się do kilkunastu pipsów, ask odjeżdża od bidu wyraźnie w górę.

I właśnie wtedy dzieje się rzecz pozornie niemożliwa: bid widoczny na świecy zatrzymuje się tuż pod Twoim poziomem stopa, a ask przebija go o kilka pipsów i to ask uruchamia zlecenie. Rano oglądasz historyczny wykres bid, który „nie dotknął" linii, i masz pełne prawo czuć się oszukany. W rzeczywistości zadziałała zwykła mechanika dwóch cen przy cienkim rynku. Dla pozycji długiej jest lustrzanie — to bid spada i uruchamia stopa, podczas gdy ask na wykresie wygląda niewinnie. Jeśli sam mechanizm rozjazdu bid/ask jest dla Ciebie nowy, dobrym uzupełnieniem jest tekst o poślizgu cenowym (slippage), bo to ten sam rodzaj zjawiska widziany od strony realizacji zlecenia.

Przykład hipotetyczny — scalp na EUR/USD o 23:00

Prześledźmy sytuację Marka krok po kroku. Zaznaczam wyraźnie: to przykład hipotetyczny, ilustrujący mechanikę, a nie zapis realnej transakcji.

Marek wchodzi w krótką pozycję na EUR/USD przy kursie 1,0850 około 22:40, licząc na szybki ruch w dół. Stawia stop-loss na 1,0858, czyli osiem pipsów nad ceną wejścia — ciasno, bo to scalping. Przez większość wieczoru spread wynosi około jednego pipsa, więc bid i ask są praktycznie zlepione. O 23:00 zaczyna się rolowanie. W ciągu kilkunastu sekund spread rozszerza się z jednego do dwunastu pipsów. Bid podchodzi do 1,0853 i tam się zatrzymuje — wykres pokazuje, że cena „nie doszła" do 1,0858. Ale ask przy spreadzie dwanaście pipsów wynosi w tym momencie 1,0865, a więc jest wyraźnie powyżej poziomu stopa. Zlecenie kupna zamykające pozycję krótką realizuje się i Marek wychodzi ze stratą, mimo że jego analiza kierunku była poprawna.

Gdyby Marek dał stopowi margines piętnastu albo dwudziestu pipsów ponad typowy nocny rozjazd, ta sama świeca nie ruszyłaby jego pozycji, a rano zobaczyłby kurs idący w jego stronę. Cała różnica między stratą a otwartym zyskiem to kilka pipsów buforu, których zabrakło dokładnie tam, gdzie rynek jest najmniej przewidywalny.

Do tego dochodzi swap, a w środę potrójny

Okno rolowania to nie tylko spread. To także moment, w którym broker nalicza punkt swapowy za przetrzymanie pozycji przez noc. Jeśli różnica stóp procentowych pracuje przeciwko Twojej pozycji, swap jest ujemny i po prostu płacisz za finansowanie. Sama dokumentacja platformy MetaTrader 5 opisuje to wprost: w momencie przeniesienia pozycji na kolejny dzień handlowy system księguje swap. Mechanika tego naliczenia jest szerzej rozłożona w artykule o swapie na rynku forex.

Jest jeszcze haczyk kalendarzowy. Rynek walutowy rozlicza transakcje w trybie dwóch dni roboczych, więc pozycja przetrzymana przez środowe rolowanie obejmuje w dacie waluty również nadchodzący weekend. Z tego powodu w środę wieczorem swap nalicza się potrójnie. Dla pozycji z ujemnym punktem swapowym to potrojony koszt w ciągu jednej nocy — kolejny powód, by środowe okno traktować z większą uwagą niż pozostałe.

To naturalna mechanika, nie spisek brokera

Warto powiedzieć to wprost, bo emocje po wyciętym stopie potrafią przykryć fakty. Rozszerzenie spreadu o północy w zdecydowanej większości przypadków nie jest manipulacją. To naturalny efekt zaniku płynności pomnożony przez mechanikę dwóch cen. Broker agencyjny dostaje szerszy spread od dostawców i przekazuje go dalej, bo sam go takim otrzymuje. Skala i dokładna godzina różnią się między brokerami, między instrumentami i między porami roku.

To powiedziawszy, nie każdy broker zachowuje się tak samo. Niektórzy w modelu animatora rynku potrafią poszerzać widełki w tym oknie mocniej, niż wynikałoby to z rynku — i to bywa nadużyciem. Dlatego sceptycyzm jest zdrowy, ale skieruj go na właściwe pytanie: nie „czy mnie okradli", tylko „czy rozjazd u mojego brokera jest typowy dla rynku, czy podejrzanie szeroki". Najlepiej sprawdzić to, porównując zachowanie spreadu u dwóch różnych brokerów o tej samej minucie. Mechanizm celowego naciągania stopów opisuję osobno w tekście o polowaniu na stopy.

Co zrobić jutro

  1. Zmierz realną godzinę cudów u swojego brokera. Przez najbliższe trzy lub cztery wieczory obserwuj spread na EUR/USD między 22:30 a 00:30 i zapisuj w prostym arkuszu, o której minucie rozszerza się najmocniej i jak bardzo. Po tygodniu będziesz miał własną, konkretną liczbę zamiast ogólnej teorii — i to ona, a nie forumowa legenda, powinna sterować Twoimi decyzjami.
  2. Dodaj stopom margines ponad typowy nocny spread. Jeśli z pomiaru wychodzi, że rozjazd sięga dwunastu pipsów, postaw stop-loss tak, by miał co najmniej kilkanaście pipsów buforu ponad ten poziom dla pozycji trzymanych przez okno. Ciasny stop scalpingowy ma sens w środku płynnej sesji, nie na przełomie doby, gdy rynek oddycha najpłycej.
  3. Nie otwieraj nowych krótkoterminowych pozycji w oknie rolowania. Wejście tuż przed 23:00 oznacza gorszą cenę wykonania i większe ryzyko poślizgu, bo płacisz wtedy najszerszy spread w całej dobie. Jeśli sygnał pojawia się o tej porze, lepiej odpuścić i poczekać na otwarcie Azji niż wchodzić w najgorszą możliwą płynność.
  4. Rozważ zamknięcie pozycji scalpingowych przed oknem, zwłaszcza w środę. Przy strategii liczonej w minutach trzymanie pozycji przez rolowanie rzadko się opłaca — ryzykujesz wycięcie stopa i płacisz swap, a w środę potrójny. Świadomie zdecyduj przed 23:00, czy dany trade naprawdę wymaga przetrzymania nocy, czy spokojnie domkniesz go i wrócisz rano.
Jarosław Wasiński
O autorze

Jarosław Wasiński

Redaktor naczelny MyBank.pl · Analityk finansowy i rynkowy

Niezależny analityk i praktyk z ponad 20-letnim doświadczeniem w sektorze finansowym. Twórca i redaktor naczelny portalu MyBank.pl, działającego od 2004 roku. Analiza fundamentalna rynków walutowych i makroekonomicznych od 2007 roku.

Źródła i bibliografia

  1. Bank for International Settlements Triennial Central Bank Survey of foreign exchange and OTC derivatives markets in 2022 · Dane o globalnym dziennym obrocie na rynku walutowym i jego koncentracji w głównych ośrodkach handlu — podstawa do oszacowania, jak bardzo płynność zależy od pory dnia i otwartych sesji. www.bis.org ↗
  2. Bank for International Settlements Trading volumes, volatility and spreads in foreign exchange markets (BIS Papers No 2) · Analiza zależności między wolumenem obrotu, zmiennością a szerokością spreadu bid-ask w ciągu doby — potwierdza, że spread rozszerza się, gdy obrót i płynność spadają. www.bis.org ↗
  3. Bank for International Settlements Sizing up global foreign exchange markets (BIS Quarterly Review, December 2019) · Artykuł Schrimpfa i Sushko o strukturze rynku FX, roli swapów walutowych i rozkładzie obrotu w czasie — kontekst dla mechaniki rolowania i koncentracji płynności. www.bis.org ↗
  4. MetaQuotes Software Basic Principles — Trading Operations (MetaTrader 5 Help) · Oficjalna dokumentacja MetaTrader 5 opisująca przeniesienie pozycji na kolejny dzień handlowy i naliczenie swapu w momencie rolowania. www.metatrader5.com ↗
  5. European Securities and Markets Authority ESMA agrees to prohibit binary options and restrict CFDs to protect retail investors · Komunikat ESMA wprowadzający ochronę przed ujemnym saldem dla klientów detalicznych — istotny przy ocenie ryzyka trzymania pozycji przez okno niskiej płynności. www.esma.europa.eu ↗

Najczęstsze pytania

O której dokładnie wypada „godzina cudów" u mojego brokera?

Punktem odniesienia jest godzina 17:00 czasu nowojorskiego, czyli moment, w którym większość brokerów zamyka dzień handlowy i przelicza swapy. W Polsce odpowiada to zwykle godzinie 23:00 czasu zimowego i 23:00 lub 24:00 w okresie letnim, bo Stany Zjednoczone i Polska zmieniają czas w różnych terminach. Każdy broker podaje godzinę rolowania w specyfikacji instrumentów lub w sekcji pomocy platformy. Najprościej sprawdzić to empirycznie: przez kilka wieczorów obserwuj spread na EUR/USD między 22:30 a 00:30 i zanotuj, o której rozszerza się najmocniej. To Twoja realna godzina cudów, niezależnie od tego, co mówi teoria.

Czy rozszerzenie spreadu o północy to manipulacja brokera?

W zdecydowanej większości przypadków nie. Spread to różnica między najlepszą ceną kupna a najlepszą ceną sprzedaży, którą broker dostaje od swoich dostawców płynności. Gdy o końcu dnia handlowego banki i animatorzy wycofują zlecenia, w arkuszu robi się pusto i ta różnica naturalnie się powiększa. Broker typu agencyjnego po prostu przekazuje szerszy spread dalej, bo sam go takim otrzymuje. Oddzielną sprawą jest to, że niektórzy brokerzy w modelu market makera mogą dodatkowo poszerzać widełki w tym oknie, co bywa nadużyciem. Dlatego warto porównać, jak zachowuje się spread u dwóch różnych brokerów o tej samej godzinie — jeśli u jednego jest dramatycznie szerszy bez powodu, to sygnał ostrzegawczy.

Dlaczego krótka pozycja zostaje zamknięta, choć cena na wykresie nie dotknęła stopu?

Bo wykres najczęściej rysuje cenę bid, a stop loss na pozycji krótkiej jest zleceniem kupna i wykonuje się po cenie ask. Gdy spread się rozszerza, ask oddala się od bidu w górę. Może więc dojść do sytuacji, w której bid widoczny na świecy zatrzymuje się tuż pod Twoim poziomem, ale ask przebija go o kilka pipsów i to ask uruchamia stopa. Rano patrzysz na historyczny wykres bid, który „nie dotknął" linii, i masz wrażenie, że broker oszukał. W rzeczywistości zadziałała zwykła mechanika dwóch cen. Dla pozycji długiej jest odwrotnie — to bid uruchamia stopa, a chroniący nas margines musi uwzględniać, jak nisko potrafi spaść strona, po której wychodzimy z rynku.

Czy w środę swap naliczany jest potrójnie i co to zmienia?

Tak. Rynek walutowy rozlicza transakcje w trybie dwóch dni roboczych, więc pozycja przetrzymana przez środowe rolowanie obejmuje również weekend, który przypada na datę waluty. Z tego powodu w środę wieczorem broker nalicza swap potrójny zamiast pojedynczego. Dla pozycji z ujemnym punktem swapowym oznacza to trzykrotnie większy koszt w jedną noc, a samo okno rolowania bywa wtedy nieco bardziej nerwowe. Jeśli prowadzisz pozycję krótkoterminową, środowy wieczór jest dobrym momentem, żeby świadomie zdecydować, czy chcesz płacić potrójny swap, czy raczej zamknąć pozycję przed oknem i wrócić rano. Dla traderów pozycyjnych potrójny swap to po prostu pozycja w arkuszu kosztów, którą trzeba wliczyć w plan.

Pogłębij temat · pełny przewodnik